Obraz „Stworzenie Swiata”postanowiłem użyć jako kanwę do analizy twórczości Andrzeja Kasprzaka. Czy jeden obraz może posłużyć do analizy całej twórczości artysty? Myślę że w tym wypadku tak i jest to całkiem uprawnione przedsięwzięcie. Dlaczego właśnie ten obraz, ano dlatego że przede wszystkim robi na mnie ogromne wrażenie, że jest piękny i na dodatek stanowi kwintesencję tego wszystkiego, co najważniejsze w twórczości artystycznej. Po pierwsze temat !Tak mi się wydaje że Andrzeja najbardziej interesuje człowiek jako temat do roszad psychologicznych i artystycznych. Człowiek jako jednostka, jako część społeczeństwa i jako połówka jabłka odcięta z całości. Zauważalnym jest że częstym tematem grafik, rysunków i obrazów jest osobnik płci męskiej i żeńskiej. Czasami sam, czasami w parze , czasami w grupie. Jaki jest ten osobnik? Ano często samotny, zagubiony, szukający pary, czy też sensu istnienia. Zdarza się że jest w parze, w uścisku miłosnym, prokreacyjnym i to jest ten moment najdoskonalszy. Taki jest obraz „Stworzenie Swiata ”, na którym dużo się dzieje. Przy pomocy czerwonej linii artysta śledzi poczynania człowieka i jego gonitwę do doskonałości, a doskonałość przecież niezupełnie jest osiągalna. Stąd zagubienie postaci, dramat, nawarstwienie akcji, problemów, szaleństwo. Na środku tego zagmatwanego świata pojawia się abstrakcyjny obrazek z dużą ilością „czerwieni”, inaczej „energii”. Powstaje pytanie – czy ta czerwień / energia to jest początek tego chaosu ludzkiego, czy też jest celem do osiągnięcia. Jeżeli się uda, to kto wtargnie na tą czerwoną płaszczyznę i w jakim celu, czy po to żeby się w niej rozpłynąć, czy po to żeby wreszcie indywidualnie zaistnieć? Po drugie ten obraz pokazuje jakie są możliwości techniczne i artystyczne autora, a że są one ogromne to widać: wspaniały rysunek, umiejętność abstrakcyjnego myślenia i zupełnie genialny, nasycony kolor. Andrzej Kasprzak nie kokietuje widza, nie kryguje się, ale „jedzie z grubej rury” i nie przejmuje się, że postaci są bardzo umownie namalowane , że są brzydkie i często uchwycone w dziwnej życiowej sytuacji, czasami zbyt nieskromnie podpatrzone. Abstrakcyjne spojrzenie Kasprzaka na rzeczywistość, na człowieka, w końcu na obraz daje znakomite rezultaty. Nie szukamy”gdzie to ma oko”, ale czytamy przekaz który w bardzo czytelny sposób autor nam przekazuje i nie mamy wątpliwości o co chodzi. Podziwiam twórczość Andrzeja Kasprzaka i jest on dla mnie przykładem artysty doskonałego.
Marian Gołogórski
Kraków 18.01.2018